browser icon

19.08 Kanion El Chorro

Napisany przez dnia 20-08-2011

Noc, po zabawie na linach, spędziliśmy niestety w samochodzie, jadąc do kanionu, by nadrobić czas, który straciliśmy na skutek „usterki samochodu.” Rano zatrzymaliśmy się na polu, które wyglądało jak afrykańska sawanna. Po pewnym czasie niechcący odkryliśmy , że to drzewa migdałowe, pod którymi cały czas siedzieliśmy. Marek podskoczył ze zdziwienia i od razu pobiegł po siatkę. Po udanych zbiorach migdałów, odnaleźliśmy również soczyste figi. Hajduk z Bufcorem (Damian) przygotowali bardzo pyszne żarło dla wygłodniałych podróżników. 3,5 pulpeta na łeb z kaszą jęczmienną i 2 korniszonami.
Resztę dnia spędziliśmy przeprawiając się przez kanion. Przeprawa była hardcorowa- miejscami mieliśmy ochotę skoczyć, by ulżyć cierpieniu. Niestety nie udało nam się spaść, bo Sławek zainwestował w dobrą asekurację. . Paweł mimo strachu, śmiało ruszył przed siebie i pokonał ograniczenia własnego ciała i psychiki, szczególnie w drodze powrotnej. Zuch chłopak! Metalowiec bezimienny ( Maciek) znalazł swojego przyjaciela z dziecięcych marzeń – dwukilogramową ropuchę o długości około 20 cm. Bardzo chciał ją pocałować, by zamieniła się w pięknego księcia, ale niestety brzydziła się i uciekła do ścieków. Już jej więcej świat nie widział… Powyżej znajdują się piękne zdjęcia, które nawet w połowie nie ukazują bajkowego klimatu tego miejsca.
Dobry humor nam dopisuje! :)

2 Odpowiedzi do 19.08 Kanion El Chorro

  1. mamaJola

    „Obraz jest wart tysiąca słów”

  2. mamaJola

    :) :):) Ależ się rozkręcacie!:)
    Dzięki Wam, my też świetnie się bawimy, czytając barwne i obrazowe wpisy:)
    Wyrazy uznania dla Autora!
    Pozdrawiamy!